Jesteś tutaj
Strona główna > wideo

Legislacja mogłaby równać się likwidacji

W schronie przeciwlotniczym pochodzącym z okresu II wojny światowej, obok krzyżujących się głównych ulic Krosna – Czajkowskiego, Bieszczadzkiej i Składowej, pod budynkiem, w którym mieści się obszerny pasaż handlowy życie toczy się w najlepsze, mieści się tu część ekspozycji tworzącej Prywatne Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych. Całość obejmuje jeszcze przyległą willę, szczelnie wypełnioną eksponatami z lat 1914 – 1945, które niezaprzeczalnie świadczą o naszej przeszłości i heroicznych postawach ludzi, którzy bronili naszą Rzeczpospolitą przed wrogiem z zachodu, ze wschodu i z południa. W tym miejscu, przez ludzi owładniętych pasją historyczną, został zgromadzony największy w Polsce zbiór muzealny militariów z podkarpackich pól bitewnych.

O tym jak doszło do powstania Placówki Muzealnej i obecnego jej funkcjonowania, opowiadali nam właściciele Muzeum, Pani Dorota Kiełtyka oraz Pan Lesław Wilk, który piastuje również funkcję Członka Zarządu Stowarzyszenia Polskich Muzealników Prywatnych. Przybliżył on nam niektóre z działań podjętych m. in. przez to Stowarzyszenie wobec Projektu ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym z dnia 3 sierpnia 2018 r..
Pod płaszczykiem implementacji różnych aktów prawnych wydanych przez Parlament Europejski, Radę Unii Europejskiej i Komisję Unii Europejskiej, urzędnicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dołożyli swoje własne regulacje, daleko wykraczające poza te, które zostały narzucone krajom członkowskim Unii Europejskiej, w tym Polsce. Skutkiem wdrożenia tego projektu w życie, działalność wielu organizacji, choćby takich jak grupy rekonstrukcyjne, stowarzyszenia strzeleckie czy prywatne placówki muzealne zostałyby poddane absurdalnym regulacjom. Byt takich placówek jak Prywatne Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych stałby się mocno zagrożony, zmarnowano by tym samym dziesiątki lat czyjeś pracy, zatraceniu mogłyby ulec bezcenne kolekcje muzealne. Końcem końców poza wszelką wątpliwością odebrałyby one założycielom takiej placówki wszelką motywację, aby nadać nowy sens jej funkcjonowaniu, muzeum przestałyby po prostu istnieć.

Dzięki wspólnemu frontowi, który utworzyły praktycznie wszystkie organizacje i stowarzyszenia w Polsce zagrożone tymi regulacjami, udało się na obecną chwilę powstrzymać ich wprowadzenie, m. in. poprzez ich racjonalne opiniowanie, przesłane na ręce Ministra MSWiA.

Zanim opowiemy bardziej szczegółowo o Muzeum i jego eksponatach, prosimy posłuchać, jak trudne i ostateczne były to negocjacje, dzięki którym Muzeum może jak dotychczas funkcjonować i miejmy nadzieję tak już pozostanie.

 

 

Udostępnij na

Dodaj komentarz

Do góry