Jesteś tutaj
Strona główna > historia

NIEZNANA HISTORIA DOMU LEGIONOWO -STRZELECKIEGO W JEDLICZU

NIEZNANA HISTORIA DOMU LEGIONOWO -STRZELECKIEGO IM. MARSZAŁKA JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO W JEDLICZU – MIEJSCA, LUDZIE , WYDARZENIA
Często odwiedzam mury Gminnego Ośrodka Kultury i Gminnej Biblioteki Publicznej w Jedliczu, ale nie znałam historii tego budynku. Myślę, że wielu mieszkańców naszej gminy podpisałoby się pod tym zdaniem. Historia budynku została skrupulatnie odtworzona na wystawie przygotowanej przez pracowników Gminnej Biblioteki Publicznej im. Kaspra Wojnara przy wsparciu Remigiusza Janochy
( historyka z wykształcenia) oraz dużej grupy osób, które udostępniły archiwalne, prywatne zbiory i przekazały cenne informacje o swoich przodkach i wydarzeniach prawie sprzed stu laty .
Warto zobaczyć wystawę , która przez kilka dni będzie dostępna w sali budynku , a później w budynku Urzędu Gminy.
Zachęcając do jej obejrzenia podaję w wielkim skrócie główne tematy zamieszczone na dwunastu diaporamach. Przeczytamy na nich kto był inicjatorem budowy Domu Legionowo-Strzeleckiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Jedliczu, pod czyim patronatem powstawała budowla, kto tworzył Komitet Budowy, w jaki sposób pozyskiwano pieniądze.
W wystawie nie chodzi o nazwiska, fotografie i dokumenty wydobyte ze starych albumów, ale o wzbudzenie refleksji nad życiem w minionych czasach, zaangażowaniem ludzi w sprawy społeczne. Przeczytamy o oddziale Związku Strzeleckiego i placówce Związku Legionistów Polskich, które to organizacje tworzyły życie kulturalno-oświatowe w wybudowanym obiekcie. To tylko zarys tematyki wystawy. Trzeba ją obejrzeć.
Moje refleksje po zwiedzeniu wystawy
Dojazd do budynku jest fatalny, wąską uliczką, z małym placem parkingowym. Budynek został stworzony między innymi jako placówka oświatowo- kulturalna i na przestrzeni 80 lat pełnił różne funkcje. Obecnie ma przypisaną rolę ośrodka kultury.
Do działalności kulturalnej potrzebna jest przestrzeń, której brakuje w historycznym budynku. Podczas organizowanych imprez okolicznościowych, spotkań mieszkańców sala jest przepełniona, brakuje powietrza. Często wynajmuje się na takie cele salę w Zakładzie Orlen Południe tracąc czas i energie ludzi na przewożenie sprzętu, dekoracje itp.
W sali GOK-u w godzinach popołudniowych organizowane są różne zajęcia. Jednocześnie przez tę salę w ciągu dnia przewijają się pracownicy i interesanci co odbija się na warunkach higienicznych ćwiczących zespołów. Zajęcia plastyczne (sama uczestniczyłam w warsztatach tkactwa) i muzyczne odbywają się w pomieszczeniach piwnicznych, co jest wybitnie niekomfortowe ze względu na słabą wentylację, oświetlenie i złą akustykę.
Budynek został w 2017 roku wpisany do rejestru zabytków. Mieści się w nim również Gminna Biblioteka Publiczna. Książki „duszą” się na półkach, a miejsca na zajęcia biblioteczne brak, nie mówiąc o braku sali multimedialnej czy czytelni. A gdyby tak w całym budynku była biblioteka, sala wystaw, spotkania kameralne…
Czy społeczeństwo Jedlicza nie zasługuje na lepszy obiekt kultury???
Artykuł ten nie ma na celu wszczynania wzajemnych pretensji o obecny stan lecz ma pobudzić do idei opracowania i realizacji gminnego budynku kultury na miarę XXI wieku . Jedlicka gmina ponoć nie należy do najbiedniejszych i zasługuje na dom kultury z prawdziwego zdarzenia.
Tak jak nasi przodkowie pomyślmy nad wizją i sfinansowaniem obiektu na następne 80 lat, zainspirowani wystawą.

Dorota Mróz

Udostępnij na

19 komentarzy do “NIEZNANA HISTORIA DOMU LEGIONOWO -STRZELECKIEGO W JEDLICZU

  1. Brawo.Artykuł może poruszy władze gminy.Pozyskuje się fundusze na różne cele, a może udałoby się takowe uzyskać na realizację gminnego budynku kultury o jakim pisze autorka artykułu.Dzieci ,młodzież ,dorośli ,jak i osoby starsze widać są zainteresowani różni spotkaniami ,które często odbywają się w murach Gminnego Ośrodka Kultury.

    1. Władza ma swoje pomysły i wbrew temu co mówi nie słucha ludzi.
      Na dom ludowy w Jaszczwi wydano pare milionów złotych i nie było problemu. Teraz stoi pusty. Nic się tam nie dzieje bo przez najblizsze 5 lat nie mozna go odpłatnie wynajmować.
      Jedlicze 5.000 miasto powinno mieć z prawdziwego zdarzenia taki obiekt.

  2. Do 2013 roku budynek przechodził większe lub mniejsze remonty. Po 2014 roku jedyną rzecz którą zrobiono to wpisano go w 2017 roku do rejestru zabytków.
    Gmina posiada ładne działki na terenie miasta gdzie można by było wybudować obiekt z prawdziwego zdarzenia. Wydaje mi sie że to tylko kwestia chęci.

  3. Temat przewija się już od dawna w myślach niektórych mieszkańców. Do urzeczywistnienia w najbliższych latach. Może na końcówkę obecnej kadencji jak będzie dobra wola?!

    1. Obstawiam że na uspokojenie nastrojów zamówiła dokumentację. To tak jak z mostem w Mecince, na Wierzbowej itp. Miały być i gdzie są? Radna Marc nie ma już nic do gadania w tej kwestii.

  4. Wystawa wzbudza ogromne zainteresowanie, co ti dużo mówić trzeba było,żeby nastała Pani Burmistrz Jolanta Urbanik, żeby poznać historię

    1. Wystawę zorganizowała Cyba. Co tu niby zrobiła Jolanta Urbaniak. Niech poda ile środków w ciągu kadencji przekazała na modernizację budynku.
      Radni z Jedlicza niech się teraz wykażą inicjatywa i doprowadza do powstania nowego Domu Kultury

  5. Radni jak będą mieli tyle do gadania co w poprzedniej kadencji to zapomnijmy o czymkolwiek. Pieniądze szły i dalej pójdą do Jaszczwi. W Jaszczwi już się szykują do kolejnej modernizacji , tym razem oficyna na tapecie.

  6. Dlaczego przez 16 lat nie podjęto tematu budowy, tylko teraz? a poza tym wystawa to niezwykły materiał, widać, że Jedlicze odbudowuje się, także w zakresie historii i pamięci i to wszystko zawdzięczamy obecnej władzy, to dobrze rokuje na przyszłość

    1. Nie wiem dlaczego piszesz że od 16 lat. Rozumie że to upór maniaka dyktuje taką cyfrę. Ja jako obywatel, podatnik domagam się konkretnych działań bo społeczeństwo zauważa taka potrzebę.
      Ale jeśli to miało by się zakończyć tak jak w przypadku żłobka ( sprawa w sądzie ) czy obiecywanego domu opieki w dziwnym miejscu, to może lepiej nie brać się za to.
      Gdyby nie były dyr. muzeum to z pamięcią o historii byłoby marnie. Dzięki niemu i jego badaniach mamy kawał udokumentowanej historii.

  7. Dawniej pomiędzy ławą a ulicą Kościuszki było takie fajne boisko gdzie młodzież kopała w piłkę. Po tym pozostały tylko zarośla. Radnej Marć już nie interesuje ten temat ?

Dodaj komentarz

Do góry