Jesteś tutaj
Strona główna > religia

Słowo na niedzielę

Ewangelia wg. św Jana (Mk 1, 14-20)
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił:
„Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja,
jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: „Pójdźcie za
Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli
za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli
w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza,
razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.

Co to znaczy zostawić wszystko i pójść za Jezusem? To znaczy uwierzyć, że mówi
prawdę. Bardziej zaufać Jemu niż sobie. To pozwolić, by nas odrywał od tego, na czym
jesteśmy skupieni i czym jesteśmy pochłonięci. To nabrać dystansu do własnych dążeń.
Choć zewnętrzne warunki pozostają jednakowe, wewnątrz zmienia się mnóstwo: w
każdej sprawie pytamy Jezusa o Jego wolę, wszystko jej podporządkowujemy,
pozwalając, aby to On faktycznie kierował naszym życiem.

ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” styczeń 2009, s. 95

Udostępnij na

Jeden komentarz do “Słowo na niedzielę

  1. U mojej prababci Filomeny, która była katoliczką, był obraz na ścianie. Oddawał tę scenę. Jezus, Piotr i Andrzej. I łan zboża…Przysięgam. Rozmowa:
    – Babciu, a dlaczego jak oni byli rybakami to …tu żyto rośnie?
    – Żeby nam, Polakom było łatwiej zrozumieć.

    Ale to cudowne wspomnienia.

Comments are closed.

Do góry