Jesteś tutaj
Strona główna > ludzie

Miniaturowy świat Pawła Janasa

Kto będąc dzieckiem nie bawił się w wojnę miniaturowymi żołnierzykami? I kto z Państwa nie chciałby jeszcze raz, choć na chwilę wcielić się w dowódcę czołgu czy asa przestworzy? A może by tak, choć na chwilę zostać kapitanem sławnego okrętu czy wziąć udział w słynnej bitwie. Dziś redakcja portalu postanowiła zwiedzić miniaturową krainę, gdzie umieszczona zapałka wydaje się być monstrualnych, surrealistycznych rozmiarów.

By poznać recepturę na miksturę, która wprowadza nas w świat Kingsajz postanawiamy odwiedzić Pawła Janasa, który modelarstwem zainteresował się ponad dwadzieścia lat temu. Wspomina: Koledzy grali w nogę, siatkę czy koszykówkę mi jednak wydało się ciekawsze sklejanie plastikowych modeli. Pierwszy model dostałem od rodziców i tak się zaczęło. Później miałem przerwę, by ostatecznie wrócić do swojej pasji 10 lat temu.

Powrót do pasji z dzieciństwa, jak to się stało?
O modelach i modelarstwie przypomniałem sobie dzięki żonie. Jakiś czas temu potrzebowała do swojej pracy na studiach stworzyć makietę. Postanowiłem jej pomóc w tym zadaniu, w taki sposób znów się wciągnąłem w nietypowe hobby. Obecnie uzbierałbym w domu grubo ponad 50 różnych własnoręcznie wykonanych modeli.

O co chodzi w modelarstwie?
Modelarstwo możemy podzielić ze względu na kilkanaście kategorii. Przede wszystkim rozróżniamy modele dynamiczne i statyczne. Statyczne możemy podzielić na kartonowe, drewniane i plastikowe. Kolejny ważnym podziałem modeli jest podziałem ze względu na skalę, najczęściej używane to 1:72, 1:48 i 1:35. Jest również mikro skala 1:144. Im mniejsza skala, tym większa trudność. Ja zajmuje się statycznymi modelami plastikowymi 1:35. Wygląda to tak, że kupuje się gotowy zestaw, wycina i doszlifowuje elementy po czym skleja i maluje.

Co daje Ci modelarstwo?
Modelarstwo to przede wszystkim nauka cierpliwości. Ale nie tylko, bo dzięki modelarstwu poznaje człowiek kawał historii. By wykonać model, który powalczy w konkursach trzeba naprawdę zgłębić wiedzę na temat historii przedmiotu, który przedstawia. Budując czołg uczę się jego specyfikacji, poznaję bitwy, w których uczestniczył a nawet poznaję historię załogi tej maszyny. Modelarstwo to również doskonały sposób na spędzanie czasu z rodziną. Moje dzieci Zuzia i Gabryś również złapały bakcyla i teraz sklejamy modele wspólnie. Prowadziłem również zajęcia dla młodzież z Gminy Jedlicze. Uważam, że był to doskonały sposób na spędzanie wolnego czasu przez dzieci.

Z którego modelu jesteś najbardziej dumny?
Chyba najlepiej mi wyszedł model brytyjskiego czołgu Challenger2 . Dostałem za niego nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Modelarskim w Bytomiu. Zresztą tych nagród z różnych wystaw uzbierało się całkiem sporo.

Gdzie można zobaczyć modele Pawła Janasa?
Tak się składa, że w Krośnie do soboty 25 listopada trwa wystawa modeli zorganizowana przez Stowarzyszenie Modelarzy Rekonstrukcyjnych „ Galicja”. Na ekspozycji można podziwiać ponad 500 prac wystawionych przez 75 modelarzy. Na wystawie znajdują się również prace moje i moich dzieci. Wystawa znajduje się w budynku PWSZ i można ją zwiedzać w godz. 10-18, w sobotę odbędzie się uroczyste zakończenie. Serdecznie zapraszam na wystawę wszystkich czytelników Jedlicze.org

Z Pawłem Janasem rozmawiał Paweł Duda.
Fotografie w galerii przedstawiają model Pawła Jansa oraz modele znajdujące się na ekspozycji  IV Wystawy Modeli Redukcyjnych w Krośnie
fot. fotoduda.pl

Udostępnij na

21 komentarzy do “Miniaturowy świat Pawła Janasa

  1. Ciocia Arbuz była dziś. Dzięki kreatywnemu wpisowi na portalu, wybrałam się zachęcona. Super. Nawet dla kobiety niezmilitaryzowanej.

    1. Nic to nie da. Tragedia polega na tym, że nikt się nie podpisze na takiej liście. Jestem za tym, aby kompromitowała się do ostaniego momentu. To ją powinno zamordować skutecznie.

  2. Jak przemówienia wygłasza, z obchodów 11 listopada brak krasomówczych popisów Urbanik przypadek? Nie ma się czym pochwalić?
    Czas odwołania, już czas!

    1. kogoś tu ponosi fantazja :)Ona nic nie wie nick mówi sam za siebie. Odwolać ale jaja nie porywajcie sie z motyka na słońce i nie stwarzajcie takiej atmosfery bo to nie fer. Tyle w tym temacie.

    2. Pierwszą pracę magisterską broniłam z prawa kanonicznego u ks. prof. Floriana Lempy. Traf chciał, że na Sorbonie. Pisałam rzecz bardzo trudną, bo poruszającą zgwałcenia w małżeństwie. Nawaliłam chyba ze 100 stron pierwszego rozdziału. Profesor wziął to w ręce i nie zaglądając oznajmił: Praca ma wyczerpać temat, anie promotora.I może to wreszcie Jola zrozumiala. Opowiadałam jej tę historię. Może wreszcie pojęła historię Mojżesza, może wreszcie coś.

  3. Arbuzie sondujesz nastroje ???? Spokojnie to że tobie sie cos nie podoba nie znaczy że innym mieszkańcom też. Wzięłąś to pod uwagę !!!!! Zalecam spokój kropelki na uspokojenie !!!!!

    1. Oczwiście, to wasz osobisty syf i w nim się taplajcie. Tak jak powiedziałam, dziś jestem tu jutro wracam do domu. Ale póki jestem to was …muszę zmobilizować do działania. Taka moja natura.A nick Arbuz jest przypadkiem. Robiąc pierwszy wpis jadłam arbuz właśnie. To tak dla mundrych, co główkują.

  4. Arbuz jest ok !!!
    Cała gmina czyta jego wpisy.
    Mieszkańcy dostali szoku po przeczytaniu postu o wynajętych fotografiach.

Dodaj komentarz

Do góry