Noc Świętojańska w Moderówce

Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości związane jest z przesileniem słońca i przypada na czas, gdy noc jest najkrótsza w roku.

Tradycja Sobótek

Marian Dziura Sołtys Moderówki opowiada:

Jest to już trzecia impreza tego typu na terenie naszej wsi, mamy nadzieję kontynuować tę tradycję. Jedną z największych atrakcji pikniku są tradycyjne sobótki. Dokładnie tak jak 40-50-lat temu zwijamy szmaty w duże kule, krępujemy je drutem i nasączone w ropie podpalamy. Tak przygotowanymi płonącymi kulami wymachuje się na wszystkie strony, dając wspaniały spektakl wirującego ognia.

Podczas imprezy będziemy również wić wianek, to już taki nasz zwyczaj, by co roku ten wianek był dłuższy…

Moc atrakcji

Dla mieszkańców Moderówki i przybyłych gości z całej gminy Jedlicze przygotowano szereg atrakcji. I tak już od godziny 16-tej najmłodsi brali udział w zabawach sportowych. Odbył się mecz Orlików Moderówka vs Potok. Podczas całego wieczoru niemalejącą popularnością cieszył się wóz OSP. Dzieci mogły nie tylko zwiedzić jego kabinę czy pooglądać działko wodne. Każdy, kto chciał, mógł w stroju strażaka lać wodę z prawdziwej strażackiej sikawki.

Pełne brzuchy

O brzuchy wygłodniałych gości dbało Koło Gospodyń, szczególnym powodzeniem cieszyły się tradycyjne proziaki. Była też grillowana kiełbaska i napoje.

Ryk silników

Przy rasowym ryku silników swoich motocykli pojawili się Sherwood Riders z Jedlicza. Lśniące stalowe rumaki jak zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem i to nie tylko wśród najmłodszych. Duże dzieci, podobnie jak małe z zaciekawieniem podziwiały jednoślady, produkując przy tym niezliczoną ilość zdjęć.

Lampiony na niebie

Gdy słońce romantycznie zachodziło gdzieś nad restauracją Venus, przyszła pora na największe atrakcje tego wieczoru. Zostały rozdane lampiony. Błyskawicznie prawie każdy z uczestników zabawy stał się właścicielem jednego z nich…. i gdy już każdemu udało się go rozpakować i złożyć… O! O! padło pytanie: Kto ma zapałki? Hehe, naprawdę  chyba nikt z zainteresowanych puszczeniem lampionów nie dysponował w tym momencie ogniem…  Problem szybko rozwiązano i już po chwili niebo zaczęły rozświetlać pierwsze unoszące się lampiony.

Spektakl ognia i tańca

Ostatni lampion znikał na tle ciemnego granatu nieba, gdy do swojego występu szykowała się grupa mająca dać najbardziej widowiskowy pokaz tego wieczoru.  I dokładnie tak było, bo “FIRESHOW” okazał się niesamowitym spektaklem, w którym główną rolę grał ogień. Artyści dali niezapomniane przedstawienie, popisując się wspaniałą żonglerką, wprawiając ogień w niesamowity taniec.

Marsz przy pochodniach

Ale to jeszcze nie był koniec atrakcji tej nocy. Po pokazie “FIRESHOW” mieszkańcy Moderówki podpalili pochodnie i przy ich świetle ruszyli puszczać wianki na wodę. Co działo się dalej? Tego nie wiemy. Wiemy jednak, że była to naprawdę niezwykła noc i z pewnością pojawimy się na stadionie w Moderówce za rok.

tekst i foto: pd

Udostępnij na